Moc Wolności, czyli abp Ryś interpretuje Biblię

abp Grzegorz Ryś

Kolejna „mocna” książka abp Grzegorza Rysia. Po „Mocy Słowa, Wiary i Nadziei” przyszła pora na „Moc Wolności”, czyli 111 komentarzy do różnych fragmentów z Pisma Świętego, publikowanych pierwotnie na łamach „Tygodnika Powszechnego” w latach 2019-2021.


Krótkie, raptem dwustronicowe refleksje wyciskają z przytaczanych fragmentów Biblii całą esencję. To teksty zmieniające myślenie, poruszające do głębi. Takie do przechodzenia, przemyślenia, przeżycia. Najlepiej dawkować je sobie po kawałeczku, żeby dać sobie czas na osobistą refleksję. Autor zwraca uwagę na drobnostki, szczegóły, które łatwo można przeoczyć, a które czasami zupełnie zmieniają ogląd całości, nadają fragmentom Biblii nowego znaczenia, otwierają oczy na Bożą miłość. Czasami abp Ryś odnosi się do przekładu z greki lub łaciny, żeby jeszcze głębiej zinterpretować konkretną myśl. Jego teksty to przede wszystkim przejmująca opowieść o niekończącym się Bożym miłosierdziu, o naukach Jezusa, które wciąż są aktualne, z których wciąż mamy czerpać garściami, żeby tworzyć prawdziwy, żywy Kościół. Autor zwraca się do wszystkich, zarówno świeckich, jak i duchownych, zwraca uwagę na skuteczną ewangelizację, tworzenie przestrzeni, w której każdy może działać.
„Dopóki nien­aw­idzisz, nie jesteś wolny. Może wyszedłeś z Egiptu, ale Egipt nie wyszedł z ciebie. Wleczesz go w sobie do każdego miejsca, w którym się za­trzy­masz; i w żadnym z nich nie będziesz się w pełni cieszył”.

Arcybiskup, choć jest ewidentnym autorytetem i człowiekiem głębokiej wiary, nigdy nie wypowiada się z piedestału i nie okazuje czytelnikowi wyższości. Lektura tomiku przypomina spotkanie z dobrym przyjacielem, którego towarzystwo sprawia radość. Abp Ryś dzieli się doświadczeniem, z którego można czerpać garściami, albo chociaż posiedzieć razem i pogadać o Jezusie. To budujące doświadczenie, w prosty sposób pokazujący jak ważna jest relacja – ta z Bogiem i z innymi ludźmi. Tak jak w przypadku Lewiego „skutecznym lekarstwem na chorobę Mateusza okazało się nie moralizatorstwo czy pouczanie, ale doświadczenie przyjaźni i wspólnego stołu”.

Tak bardzo chciałabym, żeby choć jeden list pasterski Episkopatu Polski był tak prosty i trafiający w serca słuchaczy, a nie oderwany od rzeczywistości szarego człowieka długi elaborat, który co najwyżej usypia zebranych na mszy wiernych. Może jestem naiwna, ale marzę o takim Kościele, w którym częściej mówi się o miłości niż grzechu, w którym można czuć się jak w domu, wśród ludzi, którzy są dla siebie serdeczni i wyrozumiali, wskazują właściwą drogę, wybaczają i wyciągają rękę, żeby pomóc się podnieść po upadku. Osoby takie jak abp Grzegorz Ryś dają mi nadzieję na to, że zbudowanie takiej wspólnoty jest możliwe. Czego sobie i Państwu życzę :).

♥ ♥ ♥
abp Grzegorz Ryś, Moc wolności, wyd. WAM, Kraków 2022.

abp Grzegorz Ryś

 

Komentarze