Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź komiksu „Snow Blind” wiedziałam, że muszę go mieć. To, o czym jest ta historia zeszło na drugi plan, bo najważniejsze okazały się dla mnie ilustracje Tylera Jenkinsa, którego poznałam wcześniej przy okazji serii „Grass Kings”.
Tajemnica „Królestwa traw” została rozwiązana. Już wiemy jak to wszystko się kończy, możemy odłożyć trzy tomy na półkę i z satysfakcją podziwiać białe grzbiety. Tak, satysfakcja to dobre słowo. Ani przesadny entuzjazm, ani żal płynący z rozczarowania. Po prostu zadowolenie z dobrze napisanej i jeszcze lepiej narysowanej opowieści.
„Grass Kings”, pięknie i solidnie wydana seria od Non Stop Comics, kusi i mami nastrojowymi ilustracjami na okładce. Jednak sielanka jest tylko pozorna, bo czytelnik podświadomie czuje niepokój i zło czające się we wnętrzu opowieści Matta Knidta.