Wakacje bez „Gwiezdnych wojen” nie mogą się udać. A ponieważ niedawno ukazały się dwa nowe komiksy z tego uniwersum, to najwyższa pora przenieść się do odległej galaktyki i na pokładzie Sokoła Milenium ruszyć na spotkanie przygodzie.
Ach, panowie Charles Soule (scenarzysta) i Giuseppe Camuncoli (ilustrator) nie zawiedli moich oczekiwań. Najnowszy komiks o Lordzie Vaderze jest równie dobry i mroczny, co jego poprzednik (numer 4/2018 Star Wars Komiks). Takiego przerażającego i bezlitosnego Vadera lubię najbardziej!
Zanim zdążyłam się ogarnąć na moim regale wylądowały dwa ostatnie zeszyty Star Wars Komiks wydane w 2018 r. I jak nie przepadałam za Poe Dameronem, tak po lekturze „Wojennych historii” nadal będę go unikać, ale za to „Zemsta droida” sprawiła, że znów zamarzyłam o własnym robociku.
Wrzesień rozpoczęłam mocnym komiksowym uderzeniem, czyli najnowszymi tomami z serii „Star Wars Komiks” i „Star Wars Legendy”. Sierpniowe numery obu tytułów okazały się wyjątkowo intrygujące, a zeszyt „Darth Vader: Mroczny Lord Sithów” pozamiatał wszystko i okazał się najlepszym komiksem z uniwersum „Gwiezdnych wojen” ever!