Są książki i pisarze, do których trzeba dorosnąć. Przeżyłam ostatnio wielką miłość i zachwyt absolutny jeśli chodzi o „Lalkę”, a zaraz po Prusie przyszło oczarowanie twórczością Sławomira Mrożka za sprawą pierwszego tomu „Opowiadań zebranych” wydanych przez Oficynę Literacką Noir sur Blanc.