Pokochałam papieża Leona XIV od pierwszego wejrzenia, ale nie zmienia to faktu, że wciąż tęsknię za Franciszkiem. Brakuje mi jego życzliwości, skromności, spontaniczności i uśmiechu. Dla mnie Franciszek był papieżem miłosierdzia, a jego wrażliwość dobrze współgrała z moją. Dlatego cieszę się, że są książki, dzięki którym znów, choć na moment, można spotkać Ojca Świętego. Publikacja „Franciszek. Papież z wszystkich stron” nie jest biografią, ale próbą ogólnego podsumowania pontyfikatu papieża jezuity.