Powieść historyczna nigdy nie jest dla mnie książkowym wyborem numer jeden, ale obok „Szkoły luster” Ewy Stachniak nie mogłam przejść obojętnie. Najpierw zwabiła mnie obłędna okładka, a później opis sugerujący lekturę pełną emocji. I faktycznie, opowieść o świecie, w którym człowiek jest tylko towarem, który można kupić, a cena nie jest zbyt wygórowana, okazała się bardzo satysfakcjonującą lekturą.