Ach, jakie to jest ładne! Patrząc na „Atlas Tolkienowski” trudno powstrzymać westchnienie zachwytu. Publikacja autorstwa Davida Daya (znanego wszystkim elfom, hobbitom i krasnoludom z wcześniejszego „Bestiariusza Tolkienowskiego”) to kolejne cudo, którym nie pogardzą wielbiciele talentu autora „Silmarillionu”.