„Piąta łódź” Moniki Kompaníkovej zaczyna się sielankowo i niewinnie. Dorosła już Jarka wraca we wspomnieniach do lat dziecinnych, kiedy jako dwunastolatka uwielbiała spędzać czas na działce za miastem, bawić się beztrosko, leżeć w trawie, obserwować przyrodę, zjadać jeżyny prosto z krzaczka i zajmować się różnymi bzdurkami jak wszystkie dzieci w jej wieku. Ale kiedy zaczyna się ściemniać Jarka musi wracać do domu, a tam nie czeka na nią nic dobrego.