Romans prowincjonalny i inne historie – Kornel Filipowicz (recenzja)

Chodził za mną Kornel Filipowicz od dawna, od czasu do czasu przypominając o swoim istnieniu, ale udawało mi się ignorować podszepty intuicji, że to literatura skrojona pod moją wrażliwość. Aż w końcu sięgnęłam po „Romans prowincjonalny i inne historie" i przepadłam. Porwała mnie ta proza bez reszty, zachwyciła swoją przenikliwością, pięknem i nutą melancholii.