
Na mojej komiksowej półce pyszni się już drugi tom „Miasta Wyrzutków” a ja jeszcze nie zdążyłam Wam opowiedzieć jak zaje… yyy bardzo fajna jest część pierwsza. Cytując klasyka – jak do tego doszło, nie wiem. Dlatego jak najszybciej nadrabiam zaległości i zapraszam na krótką recenzję tomu „Miasto Wyrzutków, tom 1: Mężczyzna, który gromadził rupiecie” Juliena Lamberta.