.jpg)
Impulsem dla powstania książki „Pożydowskie” był reportaż „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk (bardzo sobie cenię takie literackie oddziaływania). Agnieszki Dobkiewicz mając poniemieckie doświadczenia doszła do wniosku, że ta rzeczywistość jest w Polsce oswojona, a temat w miarę przepracowany. Natomiast z „pożydowskim” wciąż jest problem, wciąż uwiera i nie chce zakrzepnąć, choć ta przeszłość jest nam bliższa niż poniemieckość. Dlatego książka, żeby uświadamiać, dać świadectwo, przywrócić pamięć, oswoić świat opowieścią.