Rozpoznani po latach, czyli niezwykły album „Powstanie Warszawskie. Rozpoznani”

Film „Powstanie Warszawskie” z 2014 r. reklamowano jako pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction. Obraz pokolorowany i zmontowany z autentycznych materiałów nagrywanych w czasie powstania pozwala na 80 minut przenieść się do 1944 roku. Książka „Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” może sprawiać wrażenie dodatku do filmu, ale w rzeczywistości to pięknie i solidnie wydany album o ludziach, których dopiero po latach udało się rozpoznać na zdjęciach z powstańczych kronik.


Z okładki spogląda na mnie Stanisław Firchał - młody, bardzo przystojny, z zaraźliwym uśmiechem. W pierwszej chwili przypomina mi Seana Penna z lat młodości. I ta apaszka w grochy! Można się zakochać. Dopiero z lektury dowiaduję się, że chwilę przed zrobieniem zdjęcia Staszek wyszedł z kanałów. Ktoś podbiegł, umył mu twarz, a jego promienny uśmiech związany jest z widokiem nieba. Do końca życia pozostał radosny, uśmiechał się całym sobą. O powstaniu nie chciał rozmawiać nawet z najbliższymi. Na fotografii z kronik powstańczych rozpoznał go wnuk Łukasz. Tym samym Stanisław Firchał „Wicher” dołączył do grona ponad 130 osób, których tożsamość została odkryta dzięki specjalnej akcji w Internecie.

Większą część publikacji zajmują przejmujące fotografie. Niektóre z nich są pozowane. Młodzi ludzie patrzą śmiało w obiektyw kamery, szczerzą zęby w uśmiechach. Tak jak ranna kpr. Julita Cyrus-Sobolewska, która uśmiecha się szeroko, zupełnie nie zwracając uwagi na krew płynącą strużką spod brwi. Jednak większość zdjęć wykonana została w ruchu. Uchwycone momenty. Jedni gdzieś biegną, inni coś niosą. Sanitariuszka prowadzi rannego żołnierza, kobiety wydają posiłki i szyją granaty woreczkowe. Powstańcze życie toczy się swoim własnym rytmem.


Obok pełnych emocji fotografii znajdują się historie kilku rozpoznanych powstańców. Pierwszy jest Staszek w niebieskiej apaszce w groszki. Później Lili i Bill, którzy zdecydowali się na szybki ślub, bo jutra mogło nie być. Energiczny „Pączek” nosiła listy z wyrokami śmierci podpisane przez sąd Polski Podziemnej. Wojciech Luterek ma w pamięci powstanie oglądane oczami piętnastoletniego chłopca. Zygfryda Otwinowska umiała strzelać, ale została nauczycielką. Olek płakał nad zabitym Tomkiem, którego pochowano w kartonie na trawniku jak jakieś zwierzątko. Witek marzył o udziale w Konkursie Chopinowskim, a Kazio schował się za skrzydłami anioła, który ocalił mu życie. Są też historie operatorów, którzy z narażeniem życia filmowali walczącą Warszawę.

„Powstanie Warszawskie. Rozpoznani” to wyjątkowy album, z którego wyłaniają się opowieści o trudnych losach, ale też pięknym i spełnionym życiu. O ludziach, którzy mimo przeciwności losu potrafili odnaleźć miłość i zbudować szczęście.

♥ ♥ ♥


Iza Michalewicz, Maciej Piwowarczuk, Powstanie Warszawskie. Rozpoznani,wyd. Agora, Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2014.

Komentarze


Photobucket        

Mój Instagram