Są takie książki, o których powinno być naprawdę głośno, żeby mogły trafić do jak największej grupy odbiorców. Dla mnie jedną z nich jest tomik „Niezły Bigos” Justyny Zaręby, bo przedstawiona w nim historia ma nie tylko właściwości rozrywkowe, ale i uwrażliwiające na los zwierząt.