Nad życie. Czego uczą nas umierający, czyli rozmowy o przemijaniu

- Gdyby coś mi się stało, opiekuj się naszym synkiem.

- Pamiętaj, że nie chcę zdjęcia na nagrobku.

- W razie czego ubierz mnie w tą sukienkę z koronkowymi rękawami.

Rzucamy czasami do siebie, w chwilach nagłej refleksji, czując powiew śmiertelności na karku. Wszyscy idziemy w tym samym kierunku, umierając po trochu każdego dnia. I choć okres pandemii przypomniał nam wszystkim o kruchości życia, to w nowoczesnym świecie zamietliśmy temat śmierci pod dywan. Dlatego publikacja „Nad życie. Czego uczą nas umierający” Marii Mazurek i Wojciecha Harpula robi tak wielkie wrażenie.


Osiem rozmów, których wspólnym mianownikiem jest śmierć. Ośmioro bohaterów, a wśród nich dwóch księży kapelanów z hospicjum i ze szpitalna, lekarze różnych specjalizacji, kobieta, która żyje z przeszczepionym sercem, policyjna negocjatorka, której zadaniem jest powstrzymanie od ostatecznego kroku potencjalnych samobójców. A do tego mnóstwo emocji, wzruszeń, a nawet uśmiechów. Bo wbrew pozorom nie jest to przygnębiająca książka. Lektura niesie nadzieję, oswaja temat odchodzenia, pozwala przewartościować swoje życie i zastanowić się nad tym, co jest tak naprawdę jest ważne. O czym myślą ludzie na chwilę przed śmiercią? Czego żałują? Jakie mają ostatnie marzenia? Chyba nie będzie tajemnicą, ze wszystko w życiu sprowadza się do relacji z drugim człowiekiem.


Rozmówcy Marii Mazurek i Wojciecha Harpula to ludzie zajmujący się śmiercią niejako zawodowo. Ksiądz, który unikał chorych i umierających, zanim odnalazł do nich drogę, kobieta, która żyje tylko dlatego, że ktoś inny umarł, osoby, których zadaniem jest stworzenie godnych warunków do śmierci, zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Tak, rozdział o umierających dzieciach jest najtrudniejszy. Szczególnie jeśli samemu jest się rodzicem, trudno nie czytać tej rozmowy ze ściśniętym gardłem. A jednak w tych często trudnych rozmowach jest coś dobrego, krzepiącego i przywracającego równowagę. Uderza przede wszystkim szczerość wszystkich rozmówców, ich takt i szacunek dla każdego człowieka – zarówno chorego, jak i rodziny, która zostaje podstawiona w ekstremalnej sytuacji i musi sobie jakoś poradzić. Dużo tu rozumienia dla tych, którzy zostają i nie zawsze wiedzą co rozbić ze swoją żałobą, jak ułożyć życie na nowo i odnaleźć sens w codziennej egzystencji bez człowieka, którego się kochało. Autorzy zadają mnóstwo interesujących pytań, bywają wścibscy, a nawet ironiczni, ale w zderzeniu z odpowiedziami swoich rozmówców całość układa się w poruszającą i piękną całość. Przeczytałam z drżącym sercem, czego i Wam życzę.


♥ ♥ ♥
Maria Mazurek, Wojciech Harpula, Nad życie. Czego uczą nas umierający, wyd. Znak, Kraków 2021.

Komentarze