Porywający thriller non-fiction - „Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę”, Hampton Sides

Dokładnie pięćdziesiąt lat temu James Earl Ray strzelił do Martina Luthera Kinga z karabinu Remington Gamemaster 760 kaliber .30-06. Jego zuchwały czyn wstrząsnął całą Ameryką i odcisnął na niej swoje piętno. Przez lata wokół tej sprawy narosło mnóstwo mitów i spekulacji. Hampton Sides w publikacji „Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę” odcina się od wszystkich teorii spiskowych i w formie thriller non-fiction opowiada o zamachu na charyzmatycznego pastora.


Początkowo w opowieści Sidesa przeplatają się dwie narracje. Autor zaczyna od bezczelnej ucieczki z więzienia człowieka, który jest tak przeciętny i nijaki, że aż trudny do zapamiętania. Wydaje się, że nawet policja nie zaprząta sobie głowy jego zniknięciem, bo nikt specjalnie go nie szuka. Początkowo jego kolejne przeprowadzki i pomysły życie wydają się zupełnie bezsensowne. Do czasu. Losy uciekiniera przecinają się z ostatnimi dniami Martina Luthera Kinga, który już za życia stał się legendą. Sides pokazuje pastora, jako człowieka, który jest już zmęczony swoja wielką misją, ciążącą na nim odpowiedzialnością i widmem śmierci, którą zdaje się niejako przeczuwać. To wszystko nie odbiera mu zasług, ale pokazuje, że King był człowiekiem z krwi i kości, a nie pomnikiem z kamienia.

Akcja powieści przyspiesza z każdym kilometrem, który zbliża do siebie bohaterów, a w końcu zlewa się w jedno. Bo od feralnego 4 kwietnia 1968 r. losy ofiary i jego mordercy stają się ze sobą nierozerwalnie związane. Strzał pada szybko, bo mniej więcej w połowie tej niezwykłej opowieści. Później zaczyna się wielka obława, w którą angażuje się całe FBI, Kanadyjska Królewska Policja Konna i Scotland Yard. Kolejne zwroty akcji, uniki, tropy i poszlaki prowadzą do wielkiego finału, który wcale nie niesie ze sobą ukojenia.

„Ogar piekielny ściga mnie” to bez wątpienia dzieło wybitne, napisane z werwą jak najlepszy thriller. Hampton Sides w porywający sposób odtwarza społeczne i polityczne nastroje, nawiązuje do zabójstw braci Kennedych, opowiada o szaleństwie, które nastąpiło po śmierci Kinga, skupia się na wdowie i dzieciach pastora oraz jego współpracownikach. Ale to tylko tło, bo najważniejszy jest sam zamach oraz spektakularna obława prowadzona przez FBI. Pisarz drobiazgowo odtwarza wszystkie szczegóły śledztwa, jest pedantycznie dokładny, a przede wszystkim ma doskonały warsztat pisarski. Sides przez cały czas panuje nad swoją opowieścią, robi niemal filmowe cięcia, doskonale wie, w którym miejscu zakończyć rozdział, żeby rozgorączkowane emocje czytelnika sięgnęły zenitu. Przez to od jego książki nie sposób się oderwać, a kolejne strony same uciekają pod palcami. Tym samym „Ogar piekielny ściga mnie” to jedna z tych książek, którą trzeba przeczytać. Silne wrażenia gwarantowane!

♥ ♥ ♥
Hampton Sides, Ogar piekielny ściga mnie. Zamach na Martina Luthera Kinga i wielka obława na jego zabójcę (tyt. oryg. Hellhound on His Trail: The Stalking of Martin Luther King, Jr. and the International Hunt for His Assassin), tłum. Tomasz Bieroń, wyd. Czarne, Wołowiec 2017.


PS
Za minimalistyczne, a tym samym piękne zdjęcia książki, serdecznie dziękuję Elwirze, znanej też jako Księgarka na regale. To jej recenzja przekonała mnie, że  po książkę Hamptona Sidesa warto sięgnąć. Po raz kolejny nie zawiodłam się na pisanej z głębi serca opinii Elwiry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz