Nie bądź ignorantem, czytaj „Star Wars Komiks”

Star Wars Legendy - Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja

Seria „Star Wars Komiks” w obecnej formie istnieje od 2015 r., a odpowiada za nią wydawnictwo Egmont. Na łamach magazynu ukazują się komiksy wydawane przez Marvel Comics. Twórcy stawiają nie tylko na klasycznych bohaterów z uniwersum Star Wars, ale z powodzeniem czerpią inspiracje z nowych filmów Disneya. Jako fanka gwiezdnej sagi nadal się dziwię jak mogłam przeoczyć tą serię. Ale nic to, najważniejsze, że w końcu nadrabiam zaległości. Tym samym zapraszam na szybki przegląd ostatnich pięciu numerów „Star Wars Komiks”.

 
Trudno porównywać komiksy z filmami Lucasa w kategoriach lepszy-gorszy, bo to rożne byty, które rządzą się swoimi prawami. Dla mnie „Nowa Nadzieja” i pozostałe epizody w wersji filmowej zawsze będą na pierwszym miejscu. Jednak jeśli chodzi o powieści graficzne, to mają one jedną, maciupeńką przewagę nad filmami – ciekawych, wielowymiarowych bohaterów. Doktor Aphra, doidy 0-0-0 i BT-1, zły Wooki, a nawet dobrze znane postaci mają do powiedzenia o wiele więcej niż bohaterowie ze srebrnego ekranu. Twórcy komiksów ze stajni Marvela nie boją eksperymentów, które wychodzą lepiej lub gorzej, ale zawsze zasługują na uwagę. Dzięki temu wszystkie postaci zyskują na głębi, której brakuje im w filmowej sadze, a ich przygody bywają wyjątkowo mroczne. Mnie to przekonuje, dlatego czekam na każdy nowy numer „Star Wars Komiks” z niecierpliwością. 

  • Star Wars Komiks 6/2017 - Tajna wojna mistrza Yody
Numer składa się z trzech historii. Pierwsza, najdłuższa, to opowieść o tajnej misji mistrza Yody, którą poznajemy z dzienników Obi Wana czytanych przez Luka. Mroczny klimat kojarzący się z „Władcą much” Goldinga i świetne rysunki Salvadora Larocca zapadają w pamięć bardziej niż fabuła. Jednak najlepsze jest tutaj zakończenie, bo to do niepewnego siebie i rozdartego wewnętrznie Luka będzie należało ostatnie słowo.

Druga historia, moim zdaniem najciekawsza, to krótka przygoda księżniczki Lei, która budzi się w obskurnym mieszkaniu w jakiejś zatęchłej dziurze. Kobieta, która ostatecznie uratowała życie księżniczki nie opowiada się po żadnej ze stron, bo trwająca wojna niesie ze sobą śmierć i zniszczenie bez względu na to, kto ma rację. Sama postać, zupełnie nowa jeśli chodzi o uniwersum Star Wars, jest jedną z najciekawszych i w pojedynku na charaktery zdecydowanie przewyższa Leię. Ilustracje Emilia Laiso dają radę, bo tą część ogląda się równie przyjemnie co poprzednią.

Ostatnia opowiastka, to króciuteńki epizod z udziałem droidów 0-0-0 i BT-1 (nie wiedzieć czemu zapisywanych w komiksie słownie jako Triple Zero i Beetee, co skutecznie dzwiga mi ciśnienie i doprowadza do szału), które są jakby mroczną wersją C3PO i R2D2. Ta historyjka to prawdziwa perełka, okraszona czarnym humorem i jeśli dotychczas ktoś nie potrafił zrozumieć fascynacji fanów droidami, to w przypadku tej morderczej dwójki wszystko staje się jasne. Również szata graficzna tego epizodu rządzi, bo Mike Norton jest doskonały w tym co robi.

♥ ♥ ♥
Salvador Larroca, Jason Aaron, Kieron Gillen, Mike Norton, Edgar Delgado, Kelly Thompson, Emilio Laiso, Rachelle Rosenberg, David Curiel, Tajna wojna mistrza Yody, (tyt. oryg. Yoda's secret war), tłum. Maciej Drewnowski, Jacek Drewnowski, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2017. 

  • Star Wars Komiks 1/2018 - Doctor Aphra: Ścigana przez wszystkich
Zacznijmy od tego, że doktor Aphra jest super! Takiego czarnego charakteru brakowało mi w uniwersum Gwiezdnych Wojen, dlatego zeszyt poświęcony jej przygodom jest dotychczas moim ulubionym. Tytułowa bohaterka komiksu jest archeolożki, która nie cofnie się przed niczym, żeby osiągnąć swój cel. Towarzyszy jest czarny Wookie, którego jednak trudno nazwać przyjacielem, bo silne osobowości tej dwójki mocno się ze sobą ścierają. Jednak pierwsze skrzypce nadal grają mordercze doidy 0-0-0 i BT-1. W opowieści dzieje się sporo, szczególnie istotna okazuje się trudna relacja Aphry z ojcem. Dziewczyna musi na chwile odsunąć dawne żale i podjąć współpracę z człowiekiem, z którym tak naprawdę niewiele ją łączy. Przy okazji dostajemy niezłą historię o przeszłości archeolożki, choć motyw „zły świat uczynił mnie złą” jest nieco ograny. Mimo wszystko czyta się to znakomicie, a sama historia na długo pozostaje w pamięci. Graficznie również jest przyzwoicie, bo na kreskę Keva Walkera patrzy się z prawdziwą przyjemnością.

♥ ♥ ♥
Salvador Larroca, Kieron Gillen, Kev Walker, Edgar Delgado, Antonio Fabela, Marc Deering, Doctor Aphra: Ścigana przez wszystkich (tyt. oryg. STAR WARS: DOCTOR APHRA 1-6), tłum. Jacek Drewnowski, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2018.

  • Star Wars Legendy - Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja
„Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja” to kolejny tom z cyklu „Star Wars Legendy”, które różnią się od magazynu „Star Wars Komiks” jakością wydania. Legendy są wydawane bardziej elegancko, na lepszym papierze i ze sztywną oprawą. W tym albumie znalazły się cztery rożne historie. Bohaterką pierwszej z nich jest księżniczka Leia, która ma wyjść za mąż za księcia z planety Arrochar (ale jaja!). Łatwo się domyślić, że Han Solo nie jest szczęśliwy z tego powodu, ale Leia ma zamiar poświecić swoje serce w imię sojuszu. Słowem kłopoty wiszą w powietrzu, a dalszy rozwój akcji okaże się bardziej dramatyczny niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Ilustracje Stéphane Créty nie są niestety najlepsze. To znaczy ze światem przedstawionym artysta radzi sobie świetnie, za to twarze to jakaś porażka. Han Solo powinie się obrazić za taką zakazaną gębę.

Drugie opowiadanie związane jest z lordem Vaderem, który z pomocą młodej chorąży, próbuje zebrać informacje związane ze zniszczeniem pierwszej Gwiazdy Śmierci. Bohaterka postawiona zostaje w sytuacji bez wyjścia i staje się świadkiem gniewu i bezwzględności Vadera. Zarówno dziewczyna jak i Darth Vader zostali tutaj świetnie przedstawieni, szczególnie czarny charakter Vadera jest tak wyrazisty, że jego postać faktycznie wzbudza strach. Do tego całkiem niezłe ilustracje Facundo Perciou fajnie oddają klimat całej historii.

W trzeciej opowieści powraca Leia, która rusza z misją ratunkową na pomoc dawnej przyjaciółce. Sama akcja jest bardzo dynamiczna, ale to relacja Lei i Seren wysuwa się tutaj na plan pierwszy. Rysunki Carlosa D’Andy doskonale wpasowują się w klimat, szkoda tylko, że obie bohaterki zostały tak samo narysowane, rożni je jedynie kolor włosów i oczu, przez co momentami zastanawiałam się na którą patrzę na danym kadrze.

Ostatni epizod to humorystyczna mini historyjka z Hanem Solo w roli głównej. Szkoda tylko, że została tak niestarannie zilustrowana przez Christana Dally Vecchi. W całym tomie ta część wypada najsłabiej, ale trudno traktować ją na poważnie. Ot, ciekawostka i tyle.

♥ ♥ ♥
Dziewczyna z Rebelii. Zdławiona nadzieja, tłum. Jacek Drewnowski, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2018.

Star Wars Legendy - Darth Vader i dziewiąty zamachowiec
  • Star Wars Komiks 2/2018 - Cytadela Grozy
W „Cytadeli grozy” spotykamy doktor Aphrę, która znów próbuje nieźle namieszać. Tym razem charakterna archeolożka bałamauci Luka, który razem z nią odwiedza tajemniczą królową Ktath’Atn. Na miejscu okazuje się, że Aphra uknuła własny plan, a życie Luka jest w niebezpieczeństwie. Na ratunek przyjacielowi ruszają Han i Leia. Konfrontacja księżniczki z demonicznymi droidami 0-0-0 i BT-1 to przepyszna wisienka na torcie.

Klimat cytadeli jest świetny, a sama królowa kojarzy mi się z „Królową potępionych” Ann Rice. Fabuła rozwija się szybko i dynamicznie, a czytelnik nie ma ani chwili na wytchnienie. Ostatnia scena, choć odrobinę przewidywalna, została rewelacyjnie ukazana, dlatego robi na odbiorcy spore wrażenie, choć dokładnie takiego zwrotu akcji należało się spodziewać. Graficznie „Cytadela grozy” wypada średnio i chaotycznie, bo też za rysunki wzięło się trzech rysowników - Marc Chechetto, Salvador Larocca i Andrea Doccardo. Przyznam, nie ogarniam, które kadry są czyje, ale mieszanka artystyczna z pewnością nie jest zaletą tomu. W kadrach portretowych wszystko jest w porządku, a bohaterowie przypominają swoich filmowych odpowiedników, natomiast kiedy zmienia się perspektywa, niektórym bardzo zmienia się twarz, niestety na niekorzyść. Tym sposobem Luke momentami wygląda jak smarkacz, a innym razem jak mężczyzna. Leia i Aphra raz są ładne, a na następnych kadrach przykro na nie patrzeć. Nie inaczej bywa z Hanem, który momentami wygląda jak zwykły bandzior. Może się czepiam, ale w trakcie lektury ilustracje mocno mnie rozpraszały i zamiast skupiać się na fabule dumałam co też właśnie stało się ze śliczną buźką Luka.

Druga historyjka zawarta w tym numerze to krótka opowieść ze studenckich czasów Aphry. W scenariuszu Gillena doskonale widać przebiegły i złośliwy charakter bohaterki, a to jak pogrywa sobie ze swoim promotorem jest wyjątkowo zabawne. Fajny epizod, okraszony ładnymi ilustracjami Salvadora Larocca.

♥ ♥ ♥
Salvador Larroca, Jason Aaron, Kieron Gillen, Marco Checchetto, Cytadela Grozy (tyt. oryg. The Screaming Citadel #1, Star Wars #31-32, Doctor Aphra #7-8), tłum. Jacek Drewnowski, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2018.

  • Star Wars Legendy - Darth Vader i dziewiąty zamachowiec
Kolejny tom z serii „Star Wars Legendy” został w całości poświęcony postaci Dartha Vadera, który od niedawna kroczy pewnie po ciemnej stronie mocy. Opowieść zaczyna się od człowieka, który pragnie zemsty za śmierć swojego syna, dlatego wynajmuje ośmiu zabójców, którzy mają zlikwidować Vadera. Wszyscy giną na miejscu, ale misja nie jest do końca stracona, bo dziewiąty zamachowiec postanawia podjąć wyzwanie. Oczywiście nie za darmo, a cena, której żąda jest zaskakująca. Tajemniczy morderca wie jak zbliżyć się do swojej ofiary i wydaje się, że wszystko przebiegnie zgodnie z planem. Do czasu… W tym samym czasie pojawia się poważne zagrożenie dla nowo powstałego Imperium Galaktycznego. Darth Vader zostaje wysłany na misję specjalną, gdzie trafia na wyznawców pradawnego kultu.

Scenariusz Tima Sidella nie przewiduje dłużyzn, dlatego w komiksie cały czas coś się dzieje, a zwroty akcji następują dokładnie tam, gdzie powinny. Rysunkowy Darth Vader jest dla mnie dużo straszniejszy niż jego filmowy odpowiednik, dzięki temu wiele komiksowych scen wywołuje przyjemny dreszcz emocji. Oprawa graficzna, za którą odpowiadają Stephen Thompson i Iván Fernández jest świetna i trudno przyczepić się do czegokolwiek. Kadrowanie, perspektywa, postaci i świat przedstawiony zostały zilustrowane na wysokim poziomie. Tym samym najnowszy numer z cyklu „Star Wars Legendy” to komiks zdecydowanie wart uwagi.

♥ ♥ ♥
Tim Sidell, Stephen R. Thompson, Iván Fernández, Darth Vader i dziewiąty zamachowiec (tyt. oryg. Darth Vader and the ninth assassin), tłum. Jacek Drewnowski, wyd. Egmont Polska, Warszawa 2018.

1 komentarz:

  1. Mój syn obecnie ma fazę na Star Wars, więc na pewno by mu się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń