Czeski kryminał z przesłaniem - „Przedawnienie”, Jiří Březina

Jiří Březina, Przedawnienie

Seria Czeskie Krymi wydawnictwa Afera powoli nabiera rozpędu, bo właśnie ukazała się w niej kolejna fantastyczna powieść. Autorem „Przedawnienia” jest Jiří Březina, który jak sam twierdzi, zawsze chciał napisać kryminał.


Literatura czeska ma w sobie pewien nieuchwytny pierwiastek magii, humoru, smutku i niezwykłości, który wyróżnia ją na tle innych. Nie inaczej jest w przypadku czeskiego kryminału, który mocno odstaje od typowych powieści z gatunku. Choćby główny bohater „Przedawnienia”, który jest prawdziwym indywidualistą. Trzydziestoletni policjant Tomáš Volf nosi długie włosy, czarne koszulki ukochanych zespołów i jest wielkim fanem black metalu. Mężczyzna znajduje w policyjnym archiwum nierozwiązaną sprawę z 1991 r. W aktach morderstwa brakuje kilku stron, a ostatnią osobą, która z nich korzystała jest znany polityk z szemraną przeszłością. Tomáš postanawia rozwiązać zagadkę zbrodni, bo dzięki temu chce wrócić do dochodzeniówki i zrehabilitować się po zawalonej sprawie „Południcy”.

Jiří Březina snuje swoją opowieść w dość nietypowy sposób. Trzecioosobowa narracja przeplata się z pierwszoosobową historią opowiadaną przez Ondřeja Novotnego. Ciekawy zabieg, który pozwala zgrabnie połączyć przeszłość z teraźniejszością, a także nadaje całej powieści charakteru. Tomáš próbuje rozwiązać sprawę siedząc w biurze i spotykając się z politykiem, ale tak naprawdę miejscem całej akcji jest maleńka wioska na czesko-austriackim pograniczu. Skomplikowana, powojenna historia miejsca i jego mieszkańców pozwala wierzyć, że dwa zabójstwa, które w przeszłości badał Novotný muszą mieć ze sobą jakiś związek.

Krótkie rozdziały nadają akcji tempa, a oszczędny styl autora sprawia, że czytelnik poznaje tylko konkrety potrzebne do rozwiązania zagadki. Do pewnego momentu „Przedawnienie” to sprawnie napisany kryminał, który czyta się przyjemnie, ale raczej bezrefleksyjnie. Nietrudno wpaść na to, kto jest odpowiedzialny za morderstwa, ale nie ma to żadnego znaczenia, bo motyw zbrodni jest o wiele bardziej istotny. W momencie konfrontacji policjanta z mordercą perspektywa zmienia się całkowicie, a cała powieść nabiera nowego znaczenia i ciężaru.

Jiří Březina doskonale rozegrał fabułę, bo pod łatką błahej powieści kryminalnej poruszył poważny temat rozliczenia z przeszłością. I nagle okazało się, że „Przedawnienie” to poruszająca opowieść o tym, że czasem dobrzy ludzie robią złe rzeczy. Kierowani nienawiścią, chęcią zemsty, zranioną dumą, działają pod wpływem emocji i żaden żal, ani wyrzuty sumienia nie cofną tego, co już się stało. Jest w tym ludzkim dramacie coś uniwersalnego, bo czeski autor przypomina starą prawdę, że życie nie jest czarno-białe i nie można łatwo szafować wyrokami. A to jeszcze nie koniec, bo epilog jest wielce obiecujący i można mieć nadzieję, że sprawa „Południcy” wypłynie w drugim tomie przygód (o ile można to tak nazwać) Tomáša Volfa. Czekam z niecierpliwością.

♥ ♥ ♥
Jiří Březina, Przedawnienie (tyt. oryg. Promlčení), tłum. Agata Wróbel, wyd. Afera, Wrocław 2018.

1 komentarz:

  1. Często piszesz o czeskiej literaturze i muszę w końcu sięgnąć po którąś z tych ksiażek :)

    OdpowiedzUsuń